Jak sprawdzamy informacje o Fleboxin
fleboxin.eu to strona partnerska o jednym kosmetyku. Pisze ją operator strony — nie dermatolog, nie kosmetolog, nie producent. Zamiast tytułów pokazujemy, skąd bierzemy każde zdanie.
Źródła w kolejności ważności
- Tuba. Zdjęcia producenta i sprzedawcy: „FLEBOXIN", „GEL FOR VEINS", „Active Gel with Horse-Chestnut Extract", „200 ml". Tylnej strony tuby nie mamy — i piszemy to wprost.
- Lista INCI od sprzedawcy. Dziesięć pozycji z reguły oferty. Sprawdzamy, czy zgadza się z frontem tuby (kasztanowiec — zgadza się) i nie dopisujemy niczego, czego na niej nie ma (np. nasion kasztanowca czy escyny).
- CosIng. Baza składników kosmetycznych Komisji Europejskiej — stamtąd bierzemy funkcję każdego składnika („skin conditioning", „solvent", „preservative").
- Platformy z opiniami potwierdzonymi zakupem. Allegro (karta produktu z EAN), Ceneo, Empik — z liczbą ocen, rozkładem i datą sprawdzenia. Blogów i stron sprzedażowych nie liczymy.
- Prawo kosmetyczne. Rozporządzenie 1223/2009, kryteria twierdzeń z rozp. 655/2013, ustawa o produktach kosmetycznych, ustawa o prawach konsumenta — linki w bibliografii artykułu.
Gdy czegoś nie widać
Piszemy „nie widzieliśmy", „podaje opakowanie", „potwierdź na tubie". Nie dopisujemy badań dermatologicznych, sposobu użycia ani ilości składników, których nie znamy.
Czego nie robimy
- nie przypisujemy gotowemu produktowi właściwości pojedynczych składników;
- nie piszemy o żyłach, naczyniach, obrzękach ani „ciężkich nogach" — to poza zakresem kosmetyku;
- nie cytujemy z recenzji zdań o dolegliwościach;
- nie używamy zdjęć z twarzami, „przed i po", lekarzy ani instytucji; nie stosujemy przekreślonych cen i liczników.
Kiedy poprawiamy
Po otrzymaniu zdjęcia tylnej strony tuby, informacji od sprzedawcy o zmianie składu lub ceny, albo zgłoszenia od czytelnika przez kontakt. Tekst nie jest poradą medyczną ani prawną.